2026-08-24
Jak to się skończy?
W Krakowie doszło do tragedii, a następnie padła jedna z najodważniejszych deklaracji w polskiej piłce ostatnich lat. Nie związana z boiskowymi wydarzeniami.
Na osiedlu Willowym w dzielnicy Nowa Huta zabity został kibic Hutnika w wyniku brutalnego pobicia przez pięciu mężczyzn „powiązanych z ruchem kibicowskim”, jak to początkowo określano. Choć nie wymieniono z jakim klubem byli powiązani, łatwo się domyślić, skoro inny miejscowy klub wydał oświadczenie, a w nim znalazł się taki fragment:
„W związku z informacjami i materiałami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, w tym komentarzami sugerującymi udział osób utożsamianych z Wisłą Kraków w tragicznym zdarzeniu w Nowej Hucie, Klub Piłkarski TS Wisła Kraków S.A. stanowczo potępia wszelkie akty przemocy i agresji.
Jednocześnie zdecydowanie sprzeciwiamy się automatycznemu łączeniu Wisły Kraków oraz całej naszej społeczności z działaniami konkretnych osób. Posługiwanie się nazwą, barwami lub symbolami Klubu, a także deklarowanie sympatii do Wisły, nie oznacza reprezentowania Klubu ani działania w jego imieniu.
Przemoc nie ma nic wspólnego z kibicowaniem. Nie może być usprawiedliwiana trybalizmem, przywiązaniem do określonej grupy, barw, dzielnicy ani jakiejkolwiek ideologii. Każda próba odebrania drugiemu człowiekowi godności, zdrowia lub życia jest zaprzeczeniem elementarnych zasad człowieczeństwa”.
Kraków może się szczycić piękną historią i kulturą, ale niestety od lat jest też znany z najgorszych kibicowskich zachowań, z powodu krwawych porachunków między sympatykami miejscowych klubów. Opisany dramat stanowi tego kolejny dowód. Jeszcze niedawno kibice Wisły byli bojkotowani w większości polskich miast, dlatego nie wpuszczano ich tam na stadiony. Działo się tak pod wpływem nacisku kibiców miejscowych drużyn na władze lokalnych klubów. Tym z Wisły zarzucali „używanie sprzętu” w kibolskich walkach, co uznawali za niedopuszczalne w swoim chuligańskim kodeksie zachowań.
Na razie nie postawiono jeszcze nikomu zarzutów związanych z ubiegłotygodniowym śmiertelnym pobiciem (za: przegladsportowy.onet.pl):
„Policja zatrzymała w związku ze sprawą dziewięć osób, a śledczy zabezpieczyli nagrania z monitoringu. Osobami odpowiadającymi za to są pseudokibice Wisły Kraków z grupy Młoda Ferajna”.
Poza cytowanym oświadczeniem Wisły jej prezes Jarosław Królewski zadeklarował jeszcze na swoim profilu (za: X):
„Doprecyzowując wczorajszy komunikat, ponieważ w natłoku wczorajszych oświadczeń ten istotny szczegół mógł umknąć a jest dość oczywisty. Od najbliższej kolejki przy R22 wszelkie transparenty i inne elementy z hasłami „anty”, „PDW” czy „Młoda/Stara/Podstarzała/W średnim wieku Ferajna” - w tym również tego typu koszulki i inne - nie będą dopuszczone na żadną z trybun, a te wniesione zostaną usunięte ze stadionu @wislakrakowsa natychmiast wraz z ich właścicielami”.
Gdyby ktoś nie wiedział, na wszelki wypadek wyjaśnię co oznacza skrót „PDW” – pozdrowienia do więzienia. Transparenty go zawierające wraz z listą pseudonimów, często naprawdę długą, są powszechnym widokiem właściwie na każdym ligowym meczu. I dowodem ile problemów z przestrzeganiem prawa mają ci, którzy zasiadają na trybunach stadionów.
Deklaracja Królewskiego dowodzi, że po tragedii nie skoncentrował się tylko na słowach, ale postanowił przejść do czynów swoją odważną deklaracją. Nie wiem tylko, czy zdaje sobie sprawę, że to niemal wypowiedzenie… wojny kibicom własnego klubu. Tym samym, z bojkotem których tak walczył jeszcze w ubiegłym sezonie, nie posyłając nawet z tego powodu drużyny na mecz ze Śląskiem do Wrocławia.
Nie wierzę, że kibice Wisły się tym rygorom podporządkują. Oni podporządkują się tylko własnemu chuligańskiemu kodeksowi postępowania, zawsze „grają” wyłącznie w swojej lidze. Dlatego na stadionie są u siebie, oni tam rządzą i nikt im niczego nie będzie dyktował ani nakazywał. I dlatego, podziwiając odwagę deklaracji Królewskiego, niezwykle ciekawy jestem jak to się skończy. I szczerze mu życzę, by w swej deklaracji wytrwał!
▬ ▬ ● ▬








