2026-08-19
Kto lepiej nie potrafi?
Polski klub ma wielki problem ze swoim piłkarzem. Choć zastanawiam się, czy to raczej nie ten piłkarz ma większy problem z klubem, w którym jeszcze gra?
Tym klubem jest Legia Warszawa, a zawodnikiem Mileta Rajović. Przeanalizowałem zapis konferencji prasowych trenera drużyny, Marka Papszuna, przed czterema meczami ligowymi w rozpoczętym niedawno sezonie. Tylko przed pierwszym z Pogonią Szczecin temat związany ze wspomnianym napastnikiem nie pojawił się jako jeden z ważniejszych. Na trzech kolejnych poświęcał mu sporo czasu, a może nawet najwięcej ze wszystkich zawodników!
Przed meczem z Zagłębiem Lubin:
„Co do Milety Rajovicia, to podchodzę do tego tematu na chłodno, nie pod wpływem emocji. Jestem trenerem i muszę na to w ten sposób patrzeć. Rozumiem kibiców, ponieważ oni to wszystko przeżywają i interpretują na swój sposób, w pewnych sytuacjach są bardzo wyraziści i mają do tego prawo, by wyrażać swoje emocje. Ja mam cierpliwość i zaufanie do zawodnika, natomiast oczywiście też chciałbym, aby był skuteczniejszy i wykorzystywał te sytuacje. Wierzę, że Mileta będzie te okazje finalizował, ponieważ zespół na to pracuje, by mu kreować sytuacje. Bardzo ważne jest też to, że miał kluczowe zachowanie przy naszym golu, więc miał wpływ na wynik końcowy. Chcemy, by był skuteczny”.
Przed meczem z Koroną Kielce:
„Niestety, ale część naszych kibiców nie pomaga w sytuacji z Miletą Rajoviciem. Kiedy krytyka jest uzasadniona, my ją rozumiemy i przyjmujemy, ale w niektórych przypadkach jest przesadzona. Mileta zagrał dobry mecz i strzelił moim zdaniem prawidłową bramkę. To co ma jeszcze zrobić? Uważam, że to dla nas jest szkodliwe. Kibice innych drużyn mogą w ten sposób się zachowywać, ale nasi nie powinni. Należy wspierać drużynę i chłopaków, szczególnie, kiedy oni wkładają wysiłek w grę. On włożył duży wysiłek w mecz, więc ja, sztab i piłkarze, to doceniamy. Prosiłbym także kibiców o sprawiedliwe traktowanie. Są momenty, gdzie jest pole do krytyki, ale też takie, gdzie trzeba docenić chłopaków. Prosiłbym o taką rzetelność, ale też też o wsparcie. Robimy dużo i zrobiliśmy już sporo w tamtej rundzie, aby kibice byli dumni, cieszyli się i żeby była pozytywna energia. Niepotrzebnie, kiedy teraz nam idzie, to psuć i wprowadzać negatywną atmosferę. Sytuacja z Miletą nie jest prosta, bo wiem, że nie układa się tutaj tak, jak wszyscy byśmy chcieli. On jest bardzo ambitny i po prostu mi go szkoda”.
Przed meczem z Piastem Gliwice:
„Dużo się o Milecie mówi i pisze. Kibice też mają w tym temacie zdanie. Jest czwórka napastników, więc to oznacza, że chce i walczy. Ta sytuacja nie jest komfortowa, ale wierzę, że to przełamiemy. Dopóki będzie zawodnikiem Legii, który się stara i przestrzega zasad, to będziemy go brali pod uwagę. Ma cały czas ważny kontrakt, więc będę podchodził do niego normalnie. Jestem od tego, aby mu pomóc i dawać narzędzia do poprawy jego gry”.
Z cytowanych fragmentów moim zdaniem najważniejszy jest ten:
„Sytuacja z Miletą nie jest prosta, bo wiem, że nie układa się tutaj tak, jak wszyscy byśmy chcieli”.
To prawda, ale czy mogło ułożyć się lepiej? Oczywiście zawsze może być lepiej. Jednak uważam, że największym problemem Rajovicia nie jest on sam. Jeszcze przypomnę jedno zdanie Papszuna:
„On jest bardzo ambitny i po prostu mi go szkoda”.
Mnie też, gdy obserwuję reakcje kibiców. Nie chce mi się wierzyć w żadne przełamania widząc jego piłkarskie niedostatki. Powtarzam od lat – nie wymagajcie od piłkarzy więcej niż potrafią! Obserwując go na boisku nie mam wątpliwości, że bardzo się stara i maksymalnie angażuje. Problem polega na tym, że sprowadzano go Warszawy jako kogoś lepszego, niż jest w rzeczywistości. Trzy miliony euro jakie miał kosztować sugerowały, że to zawodnik z wyższej półki, jak na polską ligę. I nie spełnia oczekiwań, których po prostu nie jest w stanie spełnić.
Dlatego jedyny rozsądny wniosek, jaki można wyciągnąć z jego sytuacji w Legii, jest taki, że to nie jego wina, że nie potrafi dla niej grać na tyle dobrze, na ile oczekują kibice. A skoro nie potrafi, trudno oczekiwać, by nagle coś radykalnie zmieniło się w tym względzie. Dlatego prośba do kibiców – nie wyżywajcie się na nim za grzechy, których nie popełnił. Może najwyżej na tych, którzy go do klubu sprowadzili.
▬ ▬ ● ▬







