2026-01-01
By chociaż część się spełniła!
Szczęśliwego Nowego Roku pełnego sukcesów, nie tylko na piłkarskich boiskach, życzy wiernym czytelnikom Trafnie.eu. A przy okazji tradycyjnie życzy także…
Cezaremu Kuleszy, letniego wyjazdu do Meksyku i Stanów Zjednoczonych.
Zbigniewowi Bońkowi, tradycyjnie zdecydowanie więcej pokory, choć to raczej niemożliwe.
Janowi Tomaszewskiemu, jak wyżej.
Janowi Urbanowi, utrzymania posady po marcowych barażach.
Reprezentacji Polski, by nikt nie miał zastrzeżeń do jej stylu gry.
Rodzimym mediom, by reprezentacja Polski wreszcie zaspokoiła ich wygórowane oczekiwania.
Janowi Bednarkowi i Jakubowi Kiwiorowi, takich występów przez najbliższe lata, jak od początku sezonu w barwach FC Porto.
Matty’emu Cashowi, szybszych postępów w nauce języka polskiego.
Nicoli Zalewskiemu, wyjściowego składu w Bergamo.
Kamilowi Grosickiemu, utajnienia zarobków.
Oskarowi Pietuszewskiemu, wyboru nowego klubu, który nie zrujnuje mu kariery.
Piotrowi Zielińskiemu, by szefowie Interu Mediolan nie chcieli się go pozbywać za żadną cenę.
Jakubowi Kamińskiemu, by wszystkie kolejne lata były na miarę pierwszych miesięcy spędzonych w 1.FC Köln.
Arkadiuszowi Milikowi, jak najwięcej minut na boisku.
Robertowi Lewandowskiemu, chyba tylko zdrowia.
Kobiecej reprezentacji Polski, nie gorszych wyników niż w zakończonym roku.
Adrianowi Siemieńcowi, powodzenia w zagranicznym klubie, jeśli do takiego się wybierze.
Michałowi Probierzowi, powrotu na trenerską ławkę.
Gonçalo Feio, by dyskutowano wyłącznie o jego trenerskich umiejętnościach.
Markowi Papszunowi, wyników z Legią na miarę Rakowa.
Łukaszowi Tomczykowi, by nie pozostawał w Częstochowie w cieniu poprzednika.
Legii Warszawa, przede wszystkim utrzymania, a potem wyników na miarę ogromnych (jak zawsze) oczekiwań.
Kibicom Legii, obecności na trybunach w każdym jej meczu.
Dariuszowi Mioduskiemu, by Marek Papszun wreszcie stał się jego wymarzonym trenerem.
Rakowowi Częstochowa, niezmiennie już kolejny rok - prawdziwego stadionu.
Lechii Gdańsk, klubowych finansów przynajmniej na poziomie uzyskiwanych wyników na boisku.
Wiśle Płock, by nie spadła z ligi jak poprzednio, gdy była liderem.
Aleksowi Haditaghiemu, niezawodnego internetu.
Nowemu mistrzowi Polski, by Liga Mistrzów przestała być nierealnym marzeniem.
Polskim pucharowiczom, by pierwszy występ aż pięciu zespołów nie był dla nich „pocałunkiem śmierci”.
Wiśle Kraków, wymarzonego awansu, wiadomo gdzie.
Wieczystej Kraków, osiągnięć na takim poziomie jak klubowe finanse.
Grégoire Nitotowi, by projekt Polonia Warszawa znów dawał mu radość.
Szymonowi Marciniakowi, lipcowego finału mistrzostw świata w Nowym Jorku/New Jersey.
Luisowi Enrique i Paris Saint-Germain, by utrzymanie się na szczycie okazało się prostsze niż wdrapanie się na niego.
Ousmane Dembélé, formy z poprzedniego roku.
Lamine Yamalowi, Złotej Piłki.
Leo Messiemu, co najmniej takiego następnego sezonu w MLS, jak ten ostatni i kolejnego tytułu mistrza świata.
Viníciusowi Júniorowi, by wreszcie pojął, że jednak świat nie kręci się wyłącznie wokół niego.
Xabiemu Alonso, utrzymania posady.
Wolverhampton Wanderers, zwycięstwa w Premier League.
Gianniemu Infantino, nieustającego fantastycznego samopoczucia.
A czytelnikom Trafnie.eu i sobie tradycyjnie życzę, by przynajmniej część tych życzeń się spełniła.
▬ ▬ ● ▬








