Jeden taki dzień w roku

Wszyscy we wtorek od rana pisali o tragedii w Ameryce Południowej. Rozbił się samolot, którym leciała na mecz jedna z brazylijskich drużyn.

Co można w takich momentach mądrego napisać? Niewiele, jeśli można napisać cokolwiek mądrego, gdy w tragicznych okolicznościach giną ludzie. Do Kolumbii na mecz finałowy pucharu Copa Sudamericana z Atletico Nacional Medellin leciała brazylijska drużyna...

Czekanie na kolejne fotki?

O Steevenie Langilu zrobiło się w poniedziałek głośno. Właściwie głośno jest od kilku dni, choć w tym czasie nie zagrał w żadnym meczu nawet minuty.

Zaliczył za to występ poza boiskiem, co niczego dobrego nie wróżyło. Do internetu przedostały się fotki z zakrapianej imprezy, w której wyżej wymieniony uczestniczył. A przy okazji także komentarze – że Langil przegiął, że to kolejny przykład jego braku...

Bez szans na resocjalizację

Wielki powrót i prestiżowa nagroda – oto dwie intrygujące wiadomości z kończącego się tygodnia. Szkoda, że obie z podwójnym dnem.

Bayern Monachium ma nowego prezesa. Właściwie ma starego prezesa, który znów jest prezesem, bo jakiś czas nim nie był. Nazywa się Uli Höness i znajduje się w pierwszej piątce na mojej prywatnej liście najbardziej antypatycznych osobników związanych z futbolem.

Wybiórczy przegląd mediów

Kiedyś napisałbym „przegląd prasy”. Teraz to głównie wiadomości w wersji internetowej. Ostatnio trzy tematy szczególnie przykuły moją uwagę.

Na wp.pl znalazłem tekst pod tytułem: „Geniusz i próżniak: dwa oblicza Lothara Matthaeusa”. Z nazwaniem go geniuszem mocno bym polemizował. Dla mnie był najwyżej genialnym wyrobnikiem. Z kolei „próżniak” to wręcz komplement. Śródtytuły w tekście... 

Dramatyczny brak...

Życie szybko dopisało dalszy ciąg do tego, co niedawno napisałem. Miałem nadzieję, że się pomyliłem. Niestety wiele wskazuje na to, że jednak nie.

Grzegorz Krychowiak znów wyszedł w podstawowej jedenastce PSG w meczu Ligi Mistrzów z Arsenalem w Londynie. Czyli wyszło na to, że się pomyliłem, bo przecież nie wierzyłem, że się do wyjściowego składu przebije w najbliższym czasie. Ale daj Boże takie...

S-T-R-Z-E-L-A-N-I-N-A!

Polska drużyna przeszła do historii Ligi Mistrzów. Nie jest to jednak powód do dumy. Przynajmniej moim zdaniem, bo zdania są krańcowo różne.

We wtorkowy wieczór Borussia pokonała w Dortmundzie Legię 8:4. To i tak postęp w porównaniu z pierwszym meczem w Warszawie, gdy zdemolowała mistrza Polski 6:0, o problemach na trybunach towarzyszących tamtej porażce nie wspominając. 

Czy jednak IV liga?

Jeszcze w sierpniu wydawało się, że w jednym z zasłużonych polskich klubów może być już tylko lepiej. Okazuje się, że może być też znacznie gorzej.

Wisła Kraków przegrała w sobotę w Szczecinie z Pogonią 2:6. Ograł ją trener Kazimierz Moskal, pewnie szczęśliwy, że kiedyś był za słaby dla klubu, który teraz upokorzył. Bo w Szczecinie ma niemal raj, w porównaniu z tym, co dzieje się ostatnio w Krakowie, w... 

Pora na trudną decyzję

Jedna z ikon reprezentacji Polski ma problem. Chyba lepiej zacząć się z nim otwarcie mierzyć, zamiast nadal obłudnie udawać, że to tylko stan przejściowy.

W sobotnim meczu Ligue 1 PSG pokonało FC Nantes 2:0. Wynik nie zaskakuje. Nieobecność na boisku jednego zawodnika drużyny gospodarzy też nie. Wspomnianym zawodnikiem był Grzegorz Krychowiak. Można powiedzieć, że w obecnym sezonie to nic... 

Przepowiednia proroka

Właśnie doszedłem do przekornego wniosku. W piłce nawet największy pomyleniec może mieć rację. Znalazłem potrzebny argument, ale...

Jagiellonia przegrała w piątek w Białymstoku z Legią 1:4. Jeśli mecz lidera z drużyną ze środka tabeli nazywany jest hitem kolejki, coś jest nie tak. Nie tak z tabelą. A może nie tak było coś z drużyną, która dopiero zaczęła niedawno piąć się na jej szczyt? Bo pokazała... 

Kto, ile i kiedy może pić?

Kolejny dzień Wayne Rooney jest bohaterem angielskich mediów. Z pewnością nie z powodu występu w ostatnim meczu reprezentacji. Więc z jakiego?

Otóż gwiazdor Manchesteru United i reprezentacji Anglii znalazł się na okładce brukowca „The Sun”. Fotka jaką mu zrobiono nie pozostawia najmniejszych wątpliwości. Mówiąc najprostszym językiem – był nawalony do nieprzytomności. Tak bardzo, że nawet...