Kiedy i na kim można zarobić?

Portal Transfermarkt opublikował nowe kwoty wartości rynkowej piłkarzy Ekstraklasy. Przynajmniej jedna informacja zwal z nóg. Wnioski już nie.

Pierwsza dziesiątka prezentuje się następująco: Radosław Majecki (20 lat), Legia Warszawa) - 5 mln euro; Jarosław Niezgoda (24 lata), Legia Warszawa - 4,5 mln euro; Robert Gumny (21 lat), Lech Poznań - 4,25 mln euro; Michał Karbownik (18 lat)...

Narodziny polskiego Vardy’ego

Które z wydarzeń kończącego się tygodnia koncentrowały najbardziej uwagę? Te związane z kolejnymi odcinkami transferowej telenoweli. Choć nie tylko.

Nowych odcinków nie brakuje, jednak nawet jak się jakiś przegapi, niewielka strata. Krzysztof Piątek obsadzony w głównej roli, bo przecież o nim mowa, ma niewiele do odegrania. W meczu Pucharu Włoch w środku tygodnia znów dostał co prawda główną...

Obśmiewanie stało się już nużące

Znów ktoś ma dość uszczęśliwiania go na siłę kolejnym genialnym pomysłem mającym uzdrowić polską piłkę. Czyli dostrzegł to, co ja, tylko ze znacznym poślizgiem.

Klubom nie podoba się przepis o młodzieżowcach. Czyli (za: przegladsportowy.pl):
„Nie podoba się to, że Polski Związek Piłki Nożnej narzuca trenerom na kogo mają, stawiać”.
Prezes Pogoni Szczecin Jarosław Mroczek uzasadnił dlaczego: „O tym, kto znajduje się...

Wydoić ile się da!

W polskiej lidze trzeba nauczyć się szybko zapamiętywać piłkarzy. Bo równie szybko potrafią znikać, jak wcześniej się pojawiać. Kilku kolejnych już odfrunęło.

Zadzwonił Rysiek Zawada, przyjaciel z Niemiec. To były bramkarz Ursusa z drugoligowych czasów tego klubu, gdy występował w nim między innymi młody i zdolny Roman Kosecki. Rysiek wraz z żoną od wielu lat prowadzi firmę budowlaną w Monachium. Dlatego...

Powrót na swoje miejsce

Obejrzałem w telewizji mecz Pucharu Włoch z udziałem Piotra Zielińskiego. Gdy usłyszałem co na jego temat powiedział komentator, zrozumiałem że...

Napoli polskiego pomocnika grało z Perugią, czyli rywalem z drugiej ligi. Zwycięstwo 2:0 stanowiło w pełni oczekiwany wynik, choć gra miała trochę dziwny przebieg. Bramki padały tylko z rzutów karnych, a trzeciego podyktowanego w tym meczu nie wykorzystała Perugia. 

Piątek w Barcelonie? To ja w Realu!

Tytuł nie jest może zbyt oryginalny, skoro skopiowałem go z własnego tekstu sprzed lat o innym piłkarzu. Smutne, że wydaje się niestety ciągle aktualny.

Chodziło wtedy o Marcelo, byłego zawodnika Wisły Kraków, którego „sprzedawano” do Barcelony właśnie. Pomysł był tak absurdalny, że starając się go maksymalnie obśmiać, zaproponowałem siebie do Realu. Za wiele nie ryzykowałem, bo mój „transfer” do...

Jak to możliwe?

Wydarzeniem kończącego się tygodnia był mecz, na który nie… zwróciłem uwagi. To znaczy nie zwróciłem na początku, na szczęście coś sobie przypomniałem.

Starcie Leicester City z Southampton nie wyróżniało się niczym szczególnym w ostatniej kolejce Premier League. Po końcowym gwizdku wynik 1:2 mógł być pewnym zaskoczeniem, bo wicelider przegrał u siebie z drużyną jeszcze niedawno znajdująca się w strefie... 

Nikt nigdy o nim nie napisze, że...

W mediach trwa transferowy koncert życzeń. Właściwie sprzedać można każdego i wszędzie. Nikogo jednak sprzedawać nie będę, tylko nad jednym się znów pochylę.

Daleki jestem od pochwał na wyrost, więc z całą pewnością do współczesnych mediów za bardzo się nie nadaję. U mnie nie tak łatwo być genialnym i zdobywać fenomenalne bramki. Na prawdziwą pochwałę trzeba zasłużyć. Ale dzięki temu przynajmniej mam satysfakcję...

Jest dobrze, a będzie...

Dzień bez Krzysztofa Piątka byłby dniem straconym. Media intensywnie sprzedają go z Milanu. A towarzyszy temu prawie takie samo podniecenie, jak przed rokiem.

Przypomnę tylko, że wtedy bezgranicznie ekscytowano się transferem polskiego napastnika z Genoi do Milanu. Teraz jest już spokojniej, bo na razie nie widzę w internecie żadnych transmisji na żywo związanych z jego ewentualną kolejną zmianą klubu. 

Lewandowski znów ósmy

Znów, bo przecież to samo miejsce zajął w plebiscycie „France Football” o „Złotą Piłkę”. Tym razem nikt z rodaków o wynikach innego plebiscytu nie wspomniał.

Przynajmniej ja przez kilka dni nie znalazłem żadnej wzmianki na ten temat w rodzimych mediach. To trochę dziwne, bo wystarczy, że ktoś znany ziewnie, albo wrzuci do internetu jakąś idiotyczną fotkę, już wszyscy o tym piszą. A tu jeden z najbardziej renomowanych...