2025-01-06
Czy lepiej skończy?
Czy lepiej skończy?
W ojczyźnie niebywałe podniecenie. Jak zawsze w przypadku transferu rodaka do zagranicznego klubu. Jednak w tym przypadku zdecydowanie większe.
A to dlatego, że chodzi o transfer zawodnika uważanego za największy talent ostatnich lat, więc Oskar Pietuszewski, bo o nim mowa, tak bardzo koncentruje na sobie uwagę rodzimych mediów. W poniedziałkowy wieczór pojawiła się informacja, że jest już w Portugalii, co nie stanowiło niespodzianki, skoro przez kilka ostatnich tygodni spekulowano o jego potencjalnym transferze do FC Porto. Potem kolejna, że przechodzi w tym klubie badania lekarskie. Nie wiem, czy zdążę dokończyć tekst przed pojawieniem się następnej już oficjalnie obwieszczającej o podpisaniu przez niego kontraktu…
Czy przeprowadzka do Porto to dobry pomysł? Albo inaczej – czy to optymalny termin na przeprowadzkę dla siedemnastolatka? Cezary Kucharski, były agent Roberta Lewandowskiego, twierdzi, że nie (za: sport.tvp.pl):
„Radziłbym Oskarowi poczekać z wyprowadzką do lata. On wciąż musi zbierać doświadczenie w seniorskiej piłce. Niech wywalczy jeszcze sukces z Jagiellonią i wtedy zastanowi się nad wyjazdem. Latem transfery są bardziej przemyślane. Wstrzymałbym się z nadmiernym promowaniem. Pamiętam już wiele takich przykładów w polskiej piłce np. Kacper Kozłowski czy Bartosz Kapustka. Dla mnie Pietuszewski nie jest talentem na miarę Roberta Lewandowskiego”.
Trudno się z nim nie zgodzić, choć trzeba się nie… zgodzić, jeśli chodzi o Lewandowskiego. Nie wiem, czy akurat miarę czyjegoś talentu może stanowić porównanie z nim. Przecież, gdy pogoniono go z Legii Warszawa, doprecyzuję – z jej drużyny rezerw (!), jako mało perspektywicznego grajka, był starszy od Pietuszewskiego. Co do reszty argumentów Kucharskiego – zgoda.
Agent piłkarza (jeszcze) Jagiellonii Białystok, Mariusz Piekarski, stwierdził (za: przegladsportowy.onet.pl):
„Teoretycznie najlepiej byłoby, gdyby do czerwca został w Polsce. Ale, jeśli utrzyma taką dyspozycję i zagra w następnej rundzie dziesięć bardzo dobrych spotkań, plus reprezentacja pierwsza lub młodzieżowa, to nie ma szans go zatrzymać”.
I jeszcze... (za: meczyki.pl):
„Mamy parę pomysłów, toczy się kilka rozmów. Najważniejszy jest rozwój, idziemy zdecydowanie w tym kierunku. Z Oskarem się dobrze rozmawia, bo on jest świadomy sytuacji. Nie stawiamy na jak najszybszy deal”.
A ja uważam, że jest dokładnie odwrotnie, o czym świadczą te słowa:
„Oskar odejdzie zimą czy latem? Niczego nie chciałbym przesądzać, zobaczymy”.
Nie muszę nawet czekać na potwierdzenie podpisania kontraktu z Porto, bo doskonale pamiętam, co kiedyś wygadywał Piekarski, gdy sprzedawał Michała Karbownika, uważanego wtedy za równie wielki talent jak teraz Pietuszewski (za: sport.pl):
„Rozmawialiśmy z trzema klubami z Hiszpanii. Natomiast wiadomo, że nie wszystkie będzie stać na Michała. 7 mln euro to za mało za Karbownika. Cenę dyktuje Legia Warszawa i to ona jest tu rozgrywającym”.
Kto ile za Karbownika zapłacił i jak to się dla niego skończyło, niech każdy sobie sprawdzi. Chciałbym, żeby z Pietuszewskim skończyło się lepiej.
▬ ▬ ● ▬







