2026-03-24
Das dus logisch
We wtorek minęła dziesiąta rocznica śmierci jednego z najlepszych zawodników w historii piłki nożnej. W jego ojczyźnie nie mają wątpliwości, że zdecydowanie…
Tym krajem jest oczywiście Holandia, ojczyzna Johana Cruijffa. Urodził się w 1947 roku w jej stolicy – Amsterdamie, a wychował w domu na ulicy Akkerstraat w dzielnicy Betondorp, tuż przy stadionie miejscowego Ajaksu. I był wręcz wzorcowym Ajacied, czyli najsławniejszym reprezentantem tego klubu. W Holandii nikt nie ma wątpliwości, że także najlepszym piłkarzem wszech czasów, przerastającym swoją epokę i pozostawiającym w cieniu nawet takie sławy jak Pelé czy Diego Maradona. I z całą pewnością, tego chyba nikt nie będzie nawet próbował kwestionować, najsłynniejszym Holendrem w historii.
Gdy zmarł przed dziesięcioma laty na raka płuc, stanowiącego konsekwencję wyniszczającego nałogu palenia papierosów od wczesnych młodzieńczych lat, poświeciłem mu okolicznościowy tekst. Ale niedawno jeszcze wzbogaciłem wiedzę na jego temat po przeczytaniu książki „The Dutch, I presume? Icons of the Netherlands” [Martijn de Rooi, Dutch Publishers, 2014]. Stanowi esencję wszystkiego co najbardziej holenderskie, czyli przedstawia symbole i ikony tego kraju, dzięki którym pozostaje z łatwością rozpoznawalny na całym świecie.
Bohaterem jednego z rozdziałów jest Hendrik Johannes Cruijff, zwany Fenomenem i Zbawicielem:
„Ten smukły napastnik szybko zyskał sławę. Był szybki, elegancki i grał obiema nogami, strzelał piękne gole, powalał obrońców na kolana swoimi wysublimowanymi technikami dryblingu i zamieniał podawanie piłki zewnętrzną częścią stopy w sztukę. Jego nieprzeciętny piłkarski umysł uczynił go urodzonym liderem”.
Gdy ze względów zdrowotnych przestał pracować jako trener, nadal miał ogromny wpływ na kształtowanie opinii o piłce nożnej w swojej ojczyźnie, gdyż:
„Jego komentarze stały się równie legendarne, co jego umiejętności piłkarskie”.
Ponieważ regularnie wprawiał wszystkich „w osłupienie drobnymi perełkami mądrości, które na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie bezsensowne, nadano im specjalną nazwę – „Cruijffizmy”! Chyba najpopularniejszym stał się ten nie ograniczający się tylko do piłki:
„Każda wada ma swoją zaletę”
Ale były też stwierdzenia czysto branżowe:
„Piłka nożna jest prosta, ale nie ma nic trudniejszego niż granie w nią”.
Trochę większej gimnastyki umysłu wymaga to stwierdzenie:
„Włosi cię nie pokonają, ale możesz z nimi przegrać”.
I jeszcze coś na deser:
„Zanim popełnisz błąd, zastanów się, by go nie popełnić”.
Jak widać Cruijff zostawił po sobie wielką spuściznę. O tej piłkarskiej nie trzeba nikogo przekonywać, ale z pewnością jego intelekt pracował na równie niebanalnym poziomie. Jakby sam powiedział: „Das dus logisch” czyli „A więc to ma sens”...
▬ ▬ ● ▬








