2025-12-28
Niech tam jednak idzie!?
Obawiałem się, że zabraknie mi tematu w mocno subiektywnym podsumowaniu kończącego się tygodnia, świątecznego przecież. Martwiłem się niepotrzebnie.
Na niektórych zawsze można liczyć. Zbigniew Boniek należy do tego grona. Skoro zabiera od lat głos na najróżniejsze tematy, musiał też zabrać jako obywatel Włoch i na ten dotyczący ewentualnego transferu najlepszego polskiego piłkarza do tego kraju. Od pewnego czasu media spekulują bowiem, że Robert Lewandowski może trafić do AC Milan, który miał już podobno złożyć za niego ofertę Barcelonie. Czy trafi? To się dopiero okaże, ale Boniek nie miał zamiaru czekać, więc postanowił mu natychmiast doradzić (za: sport.tvp.pl):
„Gdyby trafił na San Siro, miałby kłopot. We Włoszech gra się trudniej niż w Hiszpanii. Moim zdaniem jego przejście do Milanu nie wydaje mi się prawdopodobne, tym bardziej, że Włosi tyle nie płacą, ile Hiszpanie. W Milanie w środku pola biega 40-letni Luka Modrić, ale bycie środkowym napastnikiem w Serie A to notoryczne starcia ze stoperami mierzącymi po 190 cm, rozpychającymi się łokciami, faulującymi. Nie wiem, czy to byłoby wyzwanie dla Roberta”.
Argumenty logiczne, a takich zawsze staram się słuchać. Choć w przypadku formułowanych akurat przez tego autora mam od prawie dziesięciu lat spore wątpliwości. Pamiętam jak po mistrzostwach Europy w 2016 roku wypowiadał się na temat potencjalnego transferu Bartosza Kapustki do Leicester City i zdradził, że rozmawiał z ówczesnym menedżerem tej drużyny, Claudio Ranierim (za: przegladsportowy.pl):
„Nie przypisuję sobie żadnych zasług. Poleciłem go, bo chłopak ma wielki talent”.
Chyba dobrze, że „nie przypisywał sobie żadnych zasług” biorąc pod uwagę jak potoczyła się kariera młodego piłkarza w tym angielskim klubie. Dlatego postanowiłem zadać przekorne pytanie, na zasadzie kontry do tego, co doradzał Kapustce – czy jak odradza Lewandowskiemu, to może lepiej, żeby go nie posłuchał i robiąc dokładnie na odwrót, jednak poszedł do Milanu? To na szczęście problem do rozstrzygnięcia nie mój, ale napastnika (jeszcze) Barcelony.
Przy okazji chciałbym zacytować jeszcze jeden fragment z tej samej rozmowy z Bońkiem na temat Lewandowskiego:
„Na pewno jest jednym z najlepszych, a dla niektórych najlepszym, polskim piłkarzem w historii, który dostarczył kibicom wielu pozytywnych emocji. I będzie liderem statystyk przez najbliższe sto lat”.
Zwracam uwagę na sformułowanie „dla niektórych najlepszym”, czyli na pewno nie dla wszystkich. Nie mam wątpliwości dla kogo nie jest. Czyli jak wielkie niektórzy mają ego, można się dowiedzieć posiadając zdolność czytania między wierszami.
▬ ▬ ● ▬








