Jak on to wytrzymuje?

Zakończyła się druga runda fazy grupowej mistrzostw w Katarze. Każde mają swoich bohaterów. Wsłuchując się w odgłosy trybun kilku już można wskazać.

Bo reagują one na każde wyjątkowe zagranie charakterystycznym „Oooooo...”. Zawsze jest tego sporo na meczach Brazylii, bo te na każdych mistrzostwach stanowią jakby wartość dodaną. Najtrudniej się na nie dostać, a chętnych nie brakuje, bo statystycznie...

Jednak wsiadam...

Piłkarskie mistrzostwa świata w Katarze zdecydowanie różnią się od wszystkich poprzednich. I z całą pewnością następnych takich już nie będzie.

Każdy ocenia oczywiście subiektywnie. Co innego jest najważniejsze na przykład dla kibiców, co innego dla VIP-ów, a co innego dla dziennikarzy. Z mojego punktu widzenia pierwszym kryterium oceny każdej wielkiej imprezy piłkarskiej, a miałem szczęście już kilka...

Wszyscy jesteśmy szczęśliwi

Polska pokonała Arabię Saudyjską 2:0 na mistrzostwach świata w Katarze. I po zwycięstwie Argentyny z Meksykiem także 2:0 została liderem grupy. 

Arabia Saudyjska miała być teoretycznie najłatwiejszym rywalem. Takie przynajmniej pojawiały się opinie zaraz po losowaniu grup w katarskich finałach. Tylko nieliczni, mający szerszą wiedzę o umiejętnościach jej piłkarzy, starali się je tonować, ale chyba bez...

Mimo wszystko chwilo trwaj

Czas mknie jak błyskawica. Minął już tydzień od mojego przyjazdu do Kataru. Sporo się w tym czasie działo, więc można pokusić się o kilka refleksji.

Zacznę od pogody, bo na nią narzekałem najbardziej zaraz po przyjeździe, gdy po wylądowaniu w środku nocy duchota była straszna. W następnych dniach temperatura nieco spadła, już nie przekracza trzydziestu stopni, więc nie jest źle, da się normalnie...

Autobus donikąd

Po obejrzeniu jednego meczu miałem pojechać na drugi autobusem przygotowanym dla mediów. Niby rutynowa podróż, a okazała się koszmarem.

Gdy tylko na stadionie Education City zakończył się mecz Urugwaju z Koreą Południową, szybko poszedłem na parking dla mediów. Wcześniej sprawdziłem w biurze prasowym godziny odjazdu autobusów, by się nie spóźnić i dojechać na czas na stadion Lusail.

Futbol bardzo pragmatyczny

Po pierwszym meczu Polaków w finałach mistrzostw świata kto może komentuje remis z Meksykiem. Te komentarze dało się przewidzieć jeszcze przed turniejem.

Gdy w środę rano zacząłem rozmowę ze sprzedawcą w sklepie w dzielny Al Sadd w Dausze, niedaleko hotelu, w którym mieszkam, zapytał skąd jestem. W Katarze takie pytanie jest normą. Pada zawsze po wymianie kilku zdań na dowolny temat.

Przystawka lepsza od głównego dania

We wtorek obejrzałem dwa mecze na mistrzostwach w Katarze. Niespodziewanie zachwyciłem się tym, który miał być tylko rozgrzewką przed drugim, ważniejszym.

Na stadion Lusail jechałem bez specjalnych oczekiwań. Spodziewałem się raczej zdecydowanej dominacji Argentyńczyków w meczu z Arabią Saudyjską. Nie wiedziałem tylko, jak zacięta i skuteczna będzie obrona ich rywali. I czy w związku z tym zdążą ich...

Tylko dla wytrwałych

W Katarze rozpoczęły się piłkarskie mistrzostwa świata. Dla gospodarzy się rozpoczęły i już… zakończyły. Okazało się, że mają drużynę na miarę swoich...

Na inauguracyjny mecz wybrano stadion Al Bayt, jedyny z ośmiu zbudowanych na mistrzostwa położony poza Dohą, ponad 50 kilometrów na północ od stolicy kraju, koło miasta Al Khor. Odległość nie jest przerażająca, ale jednak wyjątkowa, biorąc pod uwagę...

Zdjęcia wysokiego ryzyka

Zacząłem pobierać intensywne lekcje dotyczące Kataru. Jedne są zaskakujące, inne budujące, choć z całą pewnością wszystkie mocno intrygujące.

W sobotę wybrałem się do AI Kharaitiyat Sports Club Training Facilities, ośrodka treningowego polskiej reprezentacji. Gdy wsiadałem do miejskiego autobusu linie L528 zapytałem kierowcę, czy tam nim dojadę. Nie wiedział, ale mimo wszystko podjąłem...

Krytykujcie mnie!

W niedzielę w Katarze rozpoczynają się finały piłkarskich mistrzostw świata. Na razie w głównej roli wystąpił prezydent FIFA Gianni Infantino.

Ostatni tydzień przed wylotem do Kataru był dla mnie tak stresujący, że przestałem mieć ochotę tam lecieć. Codziennie jakieś maile z instrukcją co trzeba, a czego nie wolno. I przed przylotem, i na miejscu. Jeśli oczywiście uda się tam dostać, bo naprawdę zaczynałem...