Opowieści sandałowe

Trener Cracovii Michał Probierz w piątek po raz czterechsetny poprowadził drużynę w Ekstraklasie i wygrał 2:0 z Pogonią. A wcześniej udzielił wywiadu.

Probierz wiele razy mnie irytował, nawet bardzo. Choćby w przypadku pamiętnego meczu z Legią, jeszcze jako trener Jagiellonii Białystok, gdy zadeklarował, że po powrocie do domu „pier…. sobie whisky”. Staram się jednak nie nastawiać negatywnie do kogokolwiek... 

Rąbanka i wyścig szczurów

Ekstraklasa S.A. odtrąbiła kolejny sukces. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie czytając jej komunikat. Choć naprawdę nie wiem, czy jest się czym chwalić.

Spółka rządząca rodzimymi rozgrywkami ligowymi „rozpoczęła przygotowania do nowego przetargu w zakresie sprzedaży praw mediowych. Przedstawiciele spółki prowadzą rozmowy na temat komercjalizacji praw do rozgrywek w sezonach 2021/22-2024/25”.

Jeśli pracujesz z przeciętną drużyną...

Czy ktoś nazywany jeszcze niedawno „trenerskim geniuszem” rzeczywiście we wtorkowy wieczór „uciekł spod topora” w Lidze Mistrzów ? A może nie on jeden?

Zaledwie przed rokiem na cześć Zinedine Zidane tworzono peany. Jego odejście z Realu po trzecim z rzędu zdobyciu Pucharu Mistrzów uznawano za niepowetowaną stratę dla klubu. Niektórzy redaktorzy nazywali go wręcz „trenerskim geniuszem”. Gdy po niecałym roku...

Jak nie być kolejnym bachorem

Polska piłka ma nowego bohatera. To dowód, jak niewiele potrzeba, by się nim stać. Jeszcze mniej, by spaść z piedestału, na który zostało się wyniesionym.

Maciej Rosołek, bo o nim mowa, zadebiutował w sobotę w barwach Legii w meczu z Lechem Poznań. I trzy minuty po wejściu z ławki w drugiej połowie strzelił zwycięską bramkę dla warszawskiej drużyny. Tyle wystarczyło, by stać się bohaterem. Bo tak odbieram... 

Jedenastka i trzecia kadencja

W tym tygodniu moja uwaga skoncentrowała się na dwóch byłych piłkarzach, a obecnie prezesach. Ich zachowanie prowadzi do ciekawego wniosku.

Okazało się, że Euzebiusza Smolarka ze względu na rozbudowane ego można stawiać na tej samej półce co… Cristiano Ronaldo. Poza wspomnianym podobieństwem różnią ich niestety umiejętności piłkarskie i to dość znacznie. Jednego zna każdy kibic na świecie, drugiego... 

Kasa i jeszcze raz kasa

Dwie istotne informacje dla ligowej piłki. Jedna wydaje się nawet niezwykle korzystna. Teoretycznie. W praktyce obie złe. Moim zdaniem oczywiście.

W Warszawie odbyło się Walne Zgromadzenie Sprawozdawcze PZPN, w skrócie zwane zjazdem piłkarskiego związku. To taka nasiadówa, z rodzaju najnudniejszych imprez, która jednak ze względów formalnych odbywać się musi, choć na szczęście rzadko. 

Nawet nie dał mi szansy!

Cristiano Ronaldo zdobył siedemsetną bramkę w karierze. Z tej okazji przez światowe media przetoczyła się lawina okolicznościowych laurek.

Ja się nieco wyłamię i na samym początku uczciwie przyznam, że go nie lubię. No nie, jeśli mam być naprawdę uczciwy, muszę napisać, że WPROST GO NIE CIERPIĘ. Jego nadąsanej miny, toksycznej atmosfery, która zawsze tworzy wokół siebie i wiecznej pretensji... 

Kto potrafi się do czego przyznać?

Przeczytałem wywiad z psychologiem kadry Jerzego Brzęczka, Damianem Salwinem. I z satysfakcją stwierdziłem, że trochę jest nim też o… mnie.

Kiedyś był trenerem, rozpoczynając pracę w tym fachu pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Najpierw prowadził drużyny juniorów, potem trzecio- i czwartoligowe. Ale zrezygnował, a jego decyzję łatwiej zrozumieć czytając ten smakowity fragment...

...nawet z najsłabszej grupy

Jest problem, choć do końca nie wiadomo o co chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi, to tym razem z pewnością wyjątkowo nie chodzi o pieniądze.

Chodzi o awans reprezentacji Polski do finałów przyszłorocznych mistrzostw Europy. Najdziwniejszy i najsmutniejszy jaki przeżyłem. A przeżyłem wszystkie do wielkich imprez od 1985 roku. Czyli byłem na wszystkich decydujących o tym meczach od... 

W dziwnym żyjemy kraju

Reprezentacja Polski awansowała do finałów przyszłorocznych mistrzostw Europy. Trudno to było jednak po decydującym o awansie meczu zauważyć.

Potrzebowała do niego zwycięstwa nad Macedonią Północną w niedzielny wieczór w Warszawie. Gdy speaker wyczytywał skład Polaków trybuny żywiołowo reagowały po każdym nazwisku. Prawdziwe szaleństwo zaczęło się jak zwykle po wyczytaniu Roberta...