Groteska

Obiecałem sobie, że prędko nie zajmę się znów jednym z moich ulubieńców, sportretowanym w ostatnim tekście, by nie stać się monotematycznym, ale...

Niestety się nie da. Dariusz Mioduski, prezes i właściciel Legii Warszawa, nie pozwala bowiem o sobie zapomnieć nawet na chwilę. Im gorzej gra jego drużyna, tym więcej go w mediach. Właśnie postanowił podyskutować z kibicami za pośrednictwem czatu na Twitterze.

Możemy wszystko?

Po kolejnej ligowej porażce Legii ulubieńcem mediów pozostaje jej prezes. Tym razem przejechał się po nim, między innymi, były gwiazdor warszawskiego klubu.

Trzeba przyznać, że Dariusz Mioduski, bo o nim mowa, bardzo solidnie pracował przez kilka lat na swoją swoistą popularność. Po niedzielnej ligowej porażce w Krakowie z Cracovią na prezesa Legii spadły w mediach kolejne ciosy. W mikołajkowy poniedziałek obdzielano...

Czego (na szczęście) nie muszę czytać

W moim mocno subiektywnym podsumowaniu kończącego się tygodnia o tym, czego nie należy mówić (pisać) i jakie mogą się wiązać z tym konsekwencje.

Zacznę od Cristiano Ronaldo, czyli jednego z moich ulubieńców, którego wypowiedź przed kilkoma dniami niestety przeoczyłem przy okazji komentowania przyznania „Złotej Piłki” Leo Messiemu. Pascal Ferre, redaktor naczelny przyznającego nagrodę magazynu...

A lista coraz dłuższa

Polski piłkarz ma problemy w zagranicznym klubie. Nie pierwszy i nie ostatni, więc żadna niespodzianka. Następny właśnie szykuje się do wyjazdu. I problemów?

Reprezentacyjny obrońca Tymoteusz Puchacz przed obecnym sezonem został zawodnikiem niemieckiego klubu 1.FC Union Berlin. To znaczy jest w jego kadrze, bo w Bundeslidze nie udało mu się jeszcze zadebiutować. I może nie udać, przynajmniej w najbliższym czasie. 

W Grudziądzu jak na… Wembley

Przez trzy ostatnie dni rozgrywane były mecze 1/8 finału Pucharu Polski. Naprawdę można było w nich znaleźć wiele emocjonujących momentów.

Pucharowy serial rozpoczął się we wtorek w godzinach południowych w Grudziądzu. Termin nie najciekawszy, by pasjonować się meczem, ale ktoś musiał grać tak wcześnie, by w późniejszych godzinach nie dublować innych transmisji. Telewizja ma swoje prawa...

Nie tak miało być?

Wyniki plebiscytu magazynu „France Football” wzbudziły mnóstwo komentarzy. Należało się tego spodziewać. Także główny wniosek mnie nie zaskakuje.

Chodzi o komentarze w polskich mediach. A dosłownie wszystkie podjęły wspomniany temat, nie tylko te zajmujące się sportem. Bo gala wręczenia prestiżowych nagród stanowiła coś więcej niż jedynie ogłoszenie wyników, była wydarzeniem o charakterze...

Fenomen z przeciętnego piłkarsko kraju

W Paryżu wręczono „Złotą Piłkę”, czyli nagrodę dla najlepszego zawodnika w 2021 roku. Szkoda, że nie wręczono jej dzień po ogłoszeniu listy… nominowanych.

Do takich wniosków doszedłem w ostatnich tygodniach doświadczając ze wszystkich stron obłędu związanego z prestiżową nagrodą magazynu „France Football”. Zastanawiam się jakie ciśnienie musiały wytrzymać te trzy czy cztery osoby w redakcji, jakimi sposobami...

Dywagacje (nie tylko) o teraźniejszości

W subiektywnym podsumowaniu kończącego się tygodnia dwie wypowiedzi. Przyznaję, że ich autorzy mnie zaskoczyli, choć jeden tylko do pewnego momentu.

Ostatnio dwie polskie drużyny koncentrowały na sobie uwagę. Jedna po trudnej do wytłumaczenia porażce. Druga po być może jeszcze trudniejszej do wytłumaczenia serii porażek. I nagle ci, którzy w oczywisty sposób wydawali się być za te porażki...

Czy to dobre losowanie?

Polska zagra w marcowych barażach do mistrzostw świata z Rosją na wyjeździe. A jeśli ją pokona, u siebie w finale baraży z kimś z pary Szwecja – Czechy.

Żeby zagrać drugi mecz, musiałaby po raz pierwszy pokonać Rosję na wyjeździe. A nie pokonała nigdy, tak jak nigdy też nie pokonała reprezentacji Związku Radzieckiego, z którego Rosja się wyodrębniła. Łatwego zadania więc nie ma, choć mogło być gorzej.

Ma pan tupet!

Zbigniew Boniek wywołał burzę. To akurat żadna sensacja. Prawdziwą sensacją byłoby, gdyby przez dłuższy czas żadnej kolejnej nie wywołał. Niemożliwe...

Michał Listkiewicz wyjawił kiedyś, co Boniek mu powiedział. A powiedział, że jak zbyt długo ktoś go nie zaczepia w internecie, sam kogoś zaczepi. Już tak ma. Taki typ człowieka. Widocznie za długo ktoś go nie zaczepiał, bo znów zaczepił na swoim ulubionym...